Cześć 🙂 dzisiaj oglądałam bajkę „Zwierzogród”, którą gorąco polecm.
Było parę mega śmiesznych momentów :)))) dobry dowcip…. Lubię taki typ żartów.

Bajka jak zawsze niesie ze sobą przesłanie. W tym wypadku myślę, że piosenka, która jest śpiewana w ciągu pierwszych minut filmu świetnie zdradza to przesłanie. Bardzo mi się spodobała. Jest wesoła, pozytywna i dodaje siły 🙂 A Ty jak sądzisz?

Przeanalizuj słowa bo myślę, że warto:

Niech mówią co chcą
Ja jestem wierna snom
I sama dobrze wiem gdzie jak i co
Nauczył mnie czas
Upada się żeby wstać
Bo ważne tylko są przyszłe dni

 

Uciekam stąd
W nudy mgle nie chcę żyć
Czy do stracenia coś mam?
Chyba nic!

 

Nie poddam się
Mnie nie złamie nic
Każda z trudnych chwil tylko doda sił
Marzenia są w nas
Nie trzeba nic tylko chcieć
Kto się nie boi
Ten już góra jest
Nie poddam się
Mnie nie złamie nic
Chcę przed siebie biec
Właśnie tak ma być
Marzenia są w nas
Nie trzeba nic tylko chcieć
Kto się nie boi
Ten już górą jest

 

Nie bój się chcieć

 

Choć nie ma lekko
Nie przejmuj się
Raz zrobisz błąd
Drugi raz już nie
Więc nie bój się

 

Nie bój się chcieć

 

Te słowa bardzo do mnie trafiły, tak jakby były pisane o mnie. Poniżej moja interpretacja, tego jak wygląda moje życie względem tych słów i jak postrzegam różne kwestie….:

„Niech mówią co chcą” – tak, dawno już przestałam zważać na to co mówią inni. Owszem, są momenty kiedy to co mówią inni boli. Ale pomimo tego bólu, ja dalej robię swoje. Trudno. Po prostu niektóre znajomości nie są wartościowe i trzeba je zostawić. W moim wypadku są to nawet rodzinne znajomości, które po prostu najlepiej dla mnie było je zerwać.

„Ja jestem wierna snom” – o tak : ) marzeń i snów o tym jakie chcę mieć życie mam sporo. I choć wiele osób po prostu w to nie wierzy, pukają się w głowę, to ja i tak dalej mam te marzenia. Wiele z nich już zrealizowałam, choćby nawet to, że nie muszę pracować na etacie. Gdy o tym mówiłam, że tak się da, że są tacy, którzy tak żyją, a wtedy jeszce musiałam pracować, to otoczenie pukało się w głowę. Nikt mi nie wierzył. A ja i tak dalej robiłam swoje. No i … jednak czas pokazał, że osiągnęłam to. Jak i wiele innych rzeczy, które ponoć były nieosiągalne. Mam większe marzenia i sny i choć teraz dalej w nie nikt oprócz mnie nie wierzy, to ja dalej będę je miała : ) i dalej będę dążyła do ich osiągnięcia. Posiadanie marzenia nic nie kosztuje !

„I sama dobrze wiem gdzie jak i co” – to idealnie opisuje moją naturę… jestem bardzo zdeterminowana osiągać to co chcę i idę tą drogą po swojemu. Często przez to jestem nierozumiana, a nawet na pewnych odcinkach mojej drogi zostaję sama, ale jestem tak bardzo przekonana o tym, że ja wiem gdzie, jak i co, że po prostu mowie „trudno, nie chcesz iśc ze mną to trudno… ide dalej sama” Robię tak jak ja chcę robić, jak buntownica. Doceniam to, że żyję w czasach, gdze nie ma ograniczeń, nie ma świętej inkwizycji, mogę robić co mi się podoba i nikt nie może mi tego zabronić 😀 W czasach średniowiecza na pewno spalono by mnie na stosie za takie zachowanie 😀

„Nauczył mnie czas
Upada się żeby wstać” – oj tak, to też się ze mna zgadza. Wiele jest łez wylanych na mojej drodze, wiele upadków, podknięć i zagubienia. Jedak właśnie czas pokazał, że wszystko to sprawia, że jestem co raz silniejsza i ze można się podnieść z każdego upadku.

„Bo ważne tylko są przyszłe dni” – tak jest…. grzebanie w przeszłoci czasem jest potrzebne. Sama to robiłam, i jeszcze robię, żeby odkryć pewne rzeczy i sobie z nimi poradzić. Jednak czym innym jest praca z przeszłością, a czym innym jest życie przeszłością. Z moich obserwacji wynika, że większośc ludzi żyje przeszłością. Ciągle przywołują jakies przeszłe spory, zdarzenia, relacje wchodząc w nie i od nowa i od nowa i od nowa to przeżywając… Nic z tego nie wyciągając…  To zupełnie co innego niż świadomy powrót do danego zdarzenia po to, aby oczyścić to zdarzenie, uwolnić związane z tym emocje i raz na zawsze uleczyć to co było zranione. Oraz wyciągnąć z tego lekcję na przyszłość. Dlatego uważam, że warto codzienie myśleć głównie o przyszłości, kreowac ją, planować, wyobrażać sobie jak to będzie … zamiast wracać do przyszłości. Chyba, że wracamy tam po jakąś konkretną lekcję. Bo liczą się tylko przyszłe dni.

„W nudy mgle nie chcę żyć” – o na pewno nie 😀 szare życie typu: praca, dom, TV, spać, praca, dom, TV, spać, praca, dom…. To mnie kompletnie nie interesuje. Chce doświadczać nowych rzeczy, poznawac je, szukac nowych chobby, mieć fascynujące życie. TV dawno już usunęłam. TV w kontekście program telewizyjny, kablówka, satelita… nie potrzebuję tego zupełnie. TV zawsze już służyć mi będzie jedynie do oglądania filmów z CDA albo ZALUKAJ albo z YT, albo WEBINARY 🙂 Teraz technologia tak fantastycznie się rozwineła, że TV ma od razu wi-fi i można oglądać z YT filmy bez konieczkosci podlaczania komputera. I ta funkcja mi sie najbardziej podoba 🙂

„Czy do stracenia coś mam?
Chyba nic!” – no na pewno nic. Razczej >>> ileż tracą ludzie, którzy trzymają się swoich ustalonych od lat ram? Czy oni żyją? Czy wegetują z dnia na dzień? Ja chcę łamać swoje ramy ! I ustalac nowe po to, żeby je w końcu równiez złamać : ) To jest fascynujące życie !

„Nie poddam się” – tak jest 😀 na pewno nie !

„Mnie nie złamie nic” – oj nic !

„Każda z trudnych chwil tylko doda sił” – o tak ! jak juz o tym wspominałam 🙂

„Marzenia są w nas” – czytam książke „dar duzszy”, i tam jest napisane, że pzryszliśmy na ten świat, bo chcieiśmy czegoś doświadczyć. A w zasadzie nasza dusza. WIęc to ptwierdza te słowa, że marzenia są w nas. One już tam są … a naszym zadaniem jest się na nie otworzyć !

„Nie trzeba nic tylko chcieć” – dokłądnie tak, o tym mówi film SEKRET oraz fajnie to pzredstawia też teoria Transerfingu, z która ostatnio się zapoznaję. Wystarczy, się po prostu zdecydowac czego chcemy. Wybrać to, a to dostaniemy.

„Kto się nie boi
Ten już górą jest” – dokłądnie tak, nawet w biblii o tym mowa… nie pamiętam jaki dokładnie cytat, ale wiem, ze tam jest coś właśnie o tym, żeby się nie lękać. Osoby odważne osiągną i dostaną to czego chcą.

„Choć nie ma lekko
Nie przejmuj się” – własnie tak ! 🙂 są trudności? ok super ! Potraktuj to jak zadanie domowe ze szkoły życia. Najgorsze co możesz zrobić to się nad tym umartwiać, złozyczyć sobie czy innym czy tej sytuacji, dererwować się na to. Zamiast tego uśmiechnij się, powiedz sam do siebie: „Ok, hiuston mamy problem…. problem jest taki ze…. OK przyjąłem, szukam rozwiazania! ” … i zrób własnie to, poszukaj rozwiązania. Ono często nie bedzie takie jabys sobie życzył. Czasem będzie bardzo trudne. Często bedzie ono wiązało się z tym, że musisz coś lub kogoś zostawić. Zakończyć coś. Ale własnie dlatego może trzeba to rozwiązanie wprowadzić w życie?! Może ten konieć właśnie ma być początkiem czegoś nowego lepszego? W każdym razie szukaj rozwiązań. I przy okazji dostzregaj każda pozytywna rzecz, która w tym procesie Ci towarzyszy, cyzli np miłą pania eksedientke w sklepie, która podaruje Ci swój usmiech…. doceń to… moze ktoś ustapi Ci miejsca, gdzieś … docen to, Może na FB zobaczysz podtrzymujący Cię na duchu cytat…. doceń to… moze ktoś zamieści link do filmu, który pozwoli Ci oderwać swe mysli od cięaru sytuacji… doceń to ! Często niestety ludzie tak mocno sa pogrążeni w swoich problemach, ze są jak ślepcy, którzy nie zauważaja takich drobnych rzeczy…. a one się dzieją, otwórz się na to, doceń je a zobaczysz, że dzięki temu, szybciej wpaniesz na rozwiązanie problemu, i wszystko będzie Ci łatwiej szło, trafisz na odpowiednich ludzi, którzy Ci pomogą, okoliczności zaczną Ci sprzyjać, wszystko będzie Ci pomagać, żeby uporać się z problemem. Dlatego nawet jak nie ma lekko, to nie przejmuje się ! To podstawa !

„Raz zrobisz błąd
Drugi raz już nie” – tak jest, wyciagaj wnioski ze swojego życa, ze sowich decyzji i działań.

 

 

Więc nie bój się chcieć !!!

: ))))))

 

 

Share This
error: Content is protected !!