Nie wiem jak Ty, ale ja KOCHAM SWOJE ŻYCIE…  🙂

IMG_0268

 

 

… miałam taki pomysł, aby cały tekst w tej zakładce napisać odręcznie, zeskanować i tu wstawić, ale nie byłby to dobry pomysł, ponieważ nie mam zbyt pięknego charakteru pisma i na pewno byłyby problemy z odczytaniem tego … zatem niech wystarczy witający Cię nagłówek napisany odręcznie 🙂

Witam Cię zatem ciepło i skoro tu jesteś, to zakładam, że troszkę ciekawi Cię moja osoba. Najbardziej pewnie moja historia – jak to się stało, że zajęłam się ebiznesem i zdołałam doprowadzić do stanu, w którym się z tego utrzymuję.

OBECNIE - 2017 rok

Nie posiadam jeszcze (kwiecień 2017 rok) jakiś spektakularnych finansowych wyników, czyli nie wybudowałam, ani nie kupiłam domu czy mieszkania, nie kupiłam sobie samochodu, nie mieszkam w apartamentach (choć chwilową przygodę z tym akurat miałam), nie wydaję tysięcy złotych na zachcianki…. itd…

Tak naprawdę obecnie jestem w takim momencie życia, że mam sporo długów i jestem pod kreską. Na szczęście jestem mimo wszystko bardzo zadowolona, ponieważ dochody uzyskiwane z działalności w Internecie, pozwalają mi na to, abym mogła opłacić moje opłaty stałe, mieć za co jeść, wykarmić kota, mieć na drobne przyjemności jak: kino, kosmetyczka, ubrania, drobne wycieczki.

Ale niestety muszę zaciskać pasa, gdyż aż 70% moich dochodów miesiąc w miesiąc wędruje na spłaty moich wieloletnich starych jak i młodych długów…. Żyłoby mi się duuuuużo lepiej, gdybym ich nie miała i cały uzyskiwany dochód z neta mogła przeznaczyć … na bieżące życie, wycieczki, lepsze mieszkanie, więcej ubrań, więcej atrakcji. No, ale trzeba wypić piwo, którego się naważyło.

SKĄD MOJE DŁUGI? - UWAŻAJ !

Ostatnio (od lipca 2016 roku) mocno zajęłam się swoimi finansami. Najpierw po prostu zaczęłam spisywać ile i na co wydaję. A ok stycznia 2017 r. zaczęłam prowadzić budżet, czyli nie tylko spisywać, ale i planować ile i na co przeznaczę. Od lutego zaczęłam też oszczędzać. Choćby nie wiem co muszę odkładać.

„Bogaci ludzie nie są bogaci dlatego, że dużo zarabiają. Są bogaci, dlatego, że mają dużo oszczędności.”  
                                                        Wyzwanie 90 dni

Zrozumiałam, jak bardzo źle postępowałam z pieniędzmi w swoim życiu.

Ostatnie długi powstały w 2015/16 roku. Były to pieniądze pożyczone od banku na programy revshare i inne super świetne okazje, gdzie nic nie trzeba robić, tylko wpłacić kasę i czekać na zysk. Wszystko to upadło. W ogóle rok 2016 wiele mnie nauczył pod tym kontem. Już na pewno nie mam zamiaru nigdy iść na łatwiznę, skusić się na Łatwą Kasę… z tej Łatwej Kasy dziś mam kilkadziesiąt tysięcy długu. Zboczyłam ze ścieżki, którą kroczyłam w e-biznesie, czyli budowanie listy mailingowej, sprzedaż własnej wiedzy, zarabianie w programach partnerskich. Zboczyłam skuszona łatwiejszym zarobkiem – poklikać w reklamy i już kasa płynie, wpłacić kasę i już … kasa płynie sama…..

Ale nie to jest najgorsze, że ja straciłam pieniądze. Ja sobie z tym poradzę… wypije piwo, którego naważyłam odrobię i oddam. Najgorsze jest to, że osoby, którym poleciłam te rozwiązania też straciły swoje pieniądze.

NIE MA DROGI NA SKRÓTY!

Chcesz zarabiać w e-biznesie – musisz coś z siebie dać! Nie ma Łatwej Kasy. Bo nawet jak jest to przyjdzie Ci i tak słono za to zapłacić w jakiejś innej postaci.

Droga, którą znam i od lat kroczyłam to droga budowania listy adresowej, budowania swojego wizerunku, dzielenia się wartością z innymi, uczenie innych. Robienie czegoś. Rozwijanie. Także rozwijanie siebie. A nie siedzenie i czekanie, aż kasa z nieba spadnie. Moja droga jest dłuższą drogą. I dlatego tak niewiele osób chce nią iść. Dlatego też tak wiele osób wpada w pułapkę Łatwej Kasy.

Każdy wolałby bez trudu i wysiłku i od razu stać się bogaty. Jednak tak jak napisałam – NIE MA DROGI NA SKRÓTY…..

JAK SIĘ ZACZĘŁO U MNIE z tym e-Biznesem..

Pierwsza żaróweczka zapaliła mi się w wieku lat 11 chyba o ile dobrze sobie przypominam 🙂 Kiedy to moja Kochana Mama kupiła mnie i bratu komputer, którego pewnie nie znasz – nazywał się Commodore. Była tam dołączona książeczka po angielsku. Oczywiście nie znałam tego języka. Wtedy w szkołach uczono rosyjskiego 😀

Ale mimo wszystko jakoś drogą dedukcji patrząc na obrazki w książce, przycisnęłam klawisze jakieś tam i takim sposobem uruchomiłam program do pisania programu w języku programowania BASIC (tą nazwę akurat pamiętam z tej książeczki, a po latach skojarzyłam fakty, gdy dowiedziałam się, że to jest język programowania bo oczywiście wtedy tego nie wiedziałam).

I przepisałam kod z książki. Okazało się, że po przepisaniu kodu i uruchomieniu na ekranie pojawiła się piłeczka, która latała sobie i odbijała się od krawędzi :D… drogą dedukcji pozmieniałam jakieś parametry i umiałam zrobić, aby piłeczka była większa lub mniejsza i innego koloru, poruszała się szybciej lub wolniej 🙂 To mnie zdumiało i zafascynowało.

Wtedy właśnie wiedziałam, ze chcę aby moje dorosłe życie było związane z komputerem. Niestety Commodore zepsuł się po kilku tygodniach i aż do 20 roku życia nie miałam komputera.

TROCHĘ BIOGRAFII...

Po maturze (1997 rok) w końcu mogłam spełnić swój sen z dzieciństwa i poszłam do policealnej szkoły na Informatykę, specjalność programowanie maszyn cyfrowych.

Tam nauczyłam się programowania. Które nigdy do niczego mi się nie przydało, ponieważ w szkole uczyli bardzo starych rzeczy, których nikt w praktyce już na rynku nie wykorzystywał. Wszyscy od wielu lat programowali w PHP, a w szkołach uczono nas programowania w przestarzałym PASCALU, który to język wyszedł z obiegu kilkanaście lat wcześniej. PARANOJA ! No ale cóż…. Tak jest w SZKOŁACH.

A pro po, ostatnio spotkałam chłopaka, który właśnie jest na 4 roku studiów na Politechnice na informatyce. Pytam go czy uczą ich PHP… a on na to, że nie… wiesz czego go uczą? … zgadnij… PASCALA – minęło 20 lat odkąd zdałam maturę, a w szkołach NADAL uczą tego nikomu niepotrzebnego języka programowania !!! … Jak ktokolwiek po informatyce dostaje pracę to i tak sam musi uczyć się PHP… Czujesz… Studia to strata czasu!

PHP nauczyłam się na własna rękę po 9 latach od skończenia szkoły. W jeden tydzień. Ponieważ dostałam pracę jako programista (z urzędu pracy ze względu na swoje wykształcenie, które nie było poparte absolutnie żadnym doświadczeniem zawodowym) i musiałam się tego nauczyć, gdyż bardzo chciałam tą pracę. Pamiętam jak przyszłam na rozmowę o tą pracę i szef pyta czy umiem programować w PHP. Na co ja odpowiedziałam, że nie, ale że ja się szybko nauczę. Przyjęli mnie na próbę na 3 miesiące.

Ten pierwszy tydzień gdy dostałam jako programista

Od razu po telefonie od szefa z informacją, ze mnie przyjęli poszukałam kogoś kto daje korepetycje z PHP przez Skype. Znalazłam i jeszcze tego samego dnia miałam pierwszą lekcję. Na pewno pomogło mi to, że kiedyś uczyłam się tego śmiesznego PASCALA… Języki programowania są do siebie podobne, jakby zasadę działania programowania już znałam ze szkoły. Męczyłam tego biednego chłopaka kilka godzin wtedy. Ale dzięki temu w pierwszy dzień pracy miałam już jakie takie pojęcie. Następnie zostawałam w biurze po godzinach czyli normalnie kończyłam o 15:00 wszyscy już wychodzili, kończyli pracę, a ja zostawałam sama w biurze i rozkminiałam jak sie te strony www w tym PHP robi do godziny 20:00… Następnie wracałam do domu, dojazd zajmował ok 40 minut. Kolacja i Skype z korepetytorem nieraz do 2 w nocy. A potem jeszcze niekiedy do 4 w nocy sama rozkminiałam to czego się z nim nauczyłam. Następnie 2-4 godziny snu i o 6:00 musiałam już się szykować do pracy w biegu, żeby na 7 zdążyć. I tak przez cały tydzień. Nie mam pojęcia skąd ja miałam na to siły! Musiało mi po prostu cholernie zależeć. No i po tygodniu tego maratonu kumałam już na tyle, ze dostałam swój projekt – modyfikacja strony klienta. I dałam radę 🙂 Inny programista z biura trochę mi tez fajnych rozwiązań podpowiedział. I dostałam umowę na rok 🙂 A potem na czas nieokreślony.

Ale niestety siadłam na laurach, dostałam co swoje czyli wymarzoną prace i zamiast się rozwijać, to jakoś tak mi się wszystko rozmywało. Tamten drugi programista był znacznie lepszy. Miał dużo lepsze doświadczenie. Ale uczył się mimo to cały czas, jakieś książki od PHP czytał, a ja nic…. to moje programowanie było dość amatorskie… no nic dziwnego 🙂 skoro się nie rozwijałam. Do tego zaczęły się sercowe wzloty, rozproszyłam się i takim sposobem straciłam po ok półtorej roku swoją wymarzoną pracę dostając wypowiedzenie 🙂

Wyciągnęłam z tego lekcję, przełknęłam to, że na swoje życzenie straciłam tą pracę. I poszłam dalej w świat 🙂 Jak się okazuje, potem przydała mi się ta wiedza, którą zdobyłam jako programista w e-biznesie ! Wszystko jest PO COŚ !

Moje 13 różnych prac

Generalnie w swoim życiu pracowałam od 19 roku życia przez 17 lat zaliczyłam aż 13 najróżniejszych prac, gdyż wszędzie mi się nudziło, albo mi coś nie odpowiadało:

  • szycie pokrowców na deski do prasowania – praca w domu… miałam maszynę do szycia, gość przywoził materiał i szyłam…
  • składałam zabawki
  • praktyki w Urzędzie Miasta Częstochowa – tworzyłam projektowanie sieci internetowej dla całego budynku
  • sprzedawca w Media Markt dział komputery oczywiście 🙂 – 6 lat najdłuższy mój etat
  • składałam wentylatory Dospel na taśmie produkcyjnej – zajrzyj czy masz taki w łazience 🙂 może ja go składałam he he – wytrzymałam tam tylko 2 tygodnie to najkrótsza moja przygoda zawodowa i wiedziałam jedno – praca na taśmie to nie dla mnie i nigdy więcej takiej nie przyjmę… ale za tą dwutygodniową wypłatę kupiłam sobie pierwszy w życiu samochód – MALUCHA oczywiście za 300 zł 🙂 MATKO.. Właśnie sobie coś uzmysłowiłam, że 2 tygodnie pracowałam na 300 zł !…Dzisiaj akurat  tyle zarobiłam w necie 😀 … ale jaja !
  • praktyki studenckie jako logistyk w TRW – firma produkująca pasy bezpieczeństwa i poduszki powietrzne do samochodów
  • logistyk + programista zajmowałam się stroną www w firmie produkującej strzykawki i umawiałam transporty tirów na dostawy strzykawek do szpitali – tam miałam tak wredną przełożoną… dzięki niej co raz bardziej upewniałam się, że nie chcę pracować na etacie a już na pewno nie w korporacji o czym z resztą już się też pomału przekonywałam na praktykach studenckich
  • sprzedaż okularów słonecznych na chodniku – to była fajna przygoda 🙂 miałam największe utargi. Szef zatrudniał kilka dziewczyn w różnych punktach miasta i w nagrodę pojechałam z firmą na dwa miesiące wakacji pracować do Jastarni.. (w nagrodę praca he he – ale dla mnie to była przyjemność, lubiłam tą sprzedaż, super mi szła i byłam super opalona a potem była nocna balanga … to były czasy :D). W Jastarni też miałam największe utargi. Potrafiłam zrobić obrotu na 2000 zł w jeden dzień na tak tanim produkcie.
  • programista – tworzenie stron www – praca moich marzeń… 🙂 Spełniło się z dzieciństwa ! ale jednak.. nie tak sobie to wyobrażałam.
  • własna firma – internetowy sklep – dotacja z Urzędu Pracy – kaplica, totalne fiasko, dług z ZUS-u do dziś się ciągnie 🙂
  • bar szybkiej obsługi na dworcu autobusowym 🙂 – myślałam, żeby coś takiego otworzyć więc się tam zatrudniłam… pracowałam na zmywaku… Obserwowałam wszystko… jakie babka miała patenty ! Nie wpadłabym na to… To świetna opcja aby zatrudnić się tam gdzie myślisz związać z tym swój biznes…. Dobrze jest poznać jak to wygląda od środka… Zobaczyłam no i mi się odwidziało prowadzić gastronomię… zapierdziel na max… 🙂
  • pizzeria Gruby Benek – podobnie… miałam pomysł, aby może pizzerie otworzyć… też mi się odwidziało 🙂
  • lombard – moja ostatnia praca etatowa, którą zostawiłam 6 marca 2014 roku 🙂

Potem już tylko e-Biznes…..

Dlatego po swoim doświadczeniu mam takie zdanie, że dla chcącego nic trudnego. jak ktoś chce to tak wykombinuje, że nauczy się tego czego potrzebuje.

WRACAJĄC DO E-BIZNESU

Jak pisałam pierwszą zajawkę miałam w wieku 11 lat. Druga żarówka zapaliła mi się w 2000 roku, kiedy trafiłam na „Czas Na E-biznes” Piotra Majewskiego. Kompletnie nic z tego nie kumałam, ale wiedziałam jedno – TO CHCE ROBIĆ.

Z tym, ze minęło aż kolejne 10 lat do zapalenia się mojej trzeciej żarówki. Dopiero w 2010 roku gdy otworzyłam swoją firmę zaczęłam śledzić temat i stawiać pierwsze kroki.

Wiele osób zrobiło już to ok 2-3 lata wcześniej i w 2010 już spijali śmietankę… już nie pracowali na etacie. 2007-2010 był ogromny wzrost zainteresowania tematem zarabiania w Internecie. Te osoby, które wtedy w 2007-2008 zaczęły to robić to w dwa lata osiągnęły niesamowite wyniki i mają je do dziś. [Pisałam o tym artykuł, przeczytaj tutaj…]

Ten rynek cały czas się rozwija i ciągle przybywają kolejne zainteresowane osoby, jednak wtedy był ogromny wzrost. Wg mojej opinii drugi taki wzrost zaczyna się właśnie teraz w 2017 roku i potrwa do 2019 roku. Teraz jest drugi raz taka wielka szansa na szybki stosunkowo sukces.

MOJE PIERWSZE KROKI W EBIZNESIE

Wtedy wszystko w e-biznesie wyglądało inaczej. Nie było tak łatwo jak teraz. Pomogło mi to, że byłam programistą. W tamtych czasach to był akurat atut. Wtedy żeby tworzyć strony no to trzeba było mieć pojęcie techniczne. Dziś kompletny laik może to robić i nie musi nic zupełnie wiedzieć o programowaniu.

Zatem ja zaczęłam tak, że uczyłam się o marketingu internetowym, bo o tym pojęcia nie miałam i połączyłam to ze swoją wiedzą i umiejętnościami technicznymi i zaczęłam uczyć ludzi jak ten e-biznes wygląda. Mój pierwszy darmowy kurs nazywał się „E-biznes z lotu ptaka czyli jak zarabiać w Internecie” … miał zdanie zbierać listę mailingową… co bardzo dobrze działało… część osób z tamtego czasu do dziś jest zapisana na mojej liście i ciągle obserwują co porabiam 🙂 … nie mam już tego kursu 🙂 z resztą dziś on i tak byłby już kompletnie nieaktualny.

W każdym razie moja strategia tworzenia tamtego kursu była taka: Uczyłam si,ę jak się robi ten cały marketing internetowy. Dowiedziałam się np o tym, ze jest potrzebna strona przechwytująca. No wiec zrobiłam sobie taka  a następnie nagrałam wideo o tym jak się robi taka stronę. Od razu. 2 minuty po tym jak się o tym dowiedziałam od razu to robiłam i od razu nagrywałam wideo. Wiele osób zaczęło myśleć, ze ja tak dużo wiem.. a ja tymczasem się po prostu 2 minuty wcześniej o tym dowiedziałam. Różnica polegała tylko na tym, ze to czego się sama nauczyłam, od razu przekuwałam w wideo szkolenie i uczyłam tego innych.

Zdradzam Ci SEKRET

I zdradzę Ci sekret… do dziś tak robię 🙂 Ta technika nadal działa. I Ty też możesz tak robić. Gdy tylko się czegoś dowiesz, to nagraj o tym wideo… To nic, ze 100 innych takich wideo już dziesiątki innych osób ponagrywało, które mają lepsze kamery, lepsze tło, lepsze to czy tamto…. Ty nagraj swoje…

Gdy ja nagrywałam, tez już mnóstwo osób, które działały od 3 lat wcześniej, i mieli po 200 filmów na swoich kanałach, świetne apartamenty, wypasione kamery (wtedy nie było telefonów z kamerami…. trzeba było mieć szmal żeby wypasione filmiki kręcić a oni takie kręcili) …nagrywali te instrukcje… Mega profesjonalnie. Ale to nie powstrzymało mnie nagrywać swoich… totalnie amatorskich… no i znalazłam swoją publikę…. Nie przejmowałam się, ze w tle wisi prześcieradło na segmencie żeby zakryć syf eh he he MAKABRA, już lepiej byłoby bez tego prześcieradła.. no ale cóż…

I Kochany Czytelniku… ta technika działa do dzisiaj! Wykorzystaj to tak jak ja to wykorzystałam.

... TO PRZEŁAMAŁO OSTATNIĄ MOJĄ BLOKADĘ

Początkowo zanim zaczęłam nagrywać to tylko czytałam, słuchałam, pisałam, uczyłam się o tym całym e-biznesie… Myślałam sobie, że inni już to wszystko zrobili tak super opisali, że ja nie mam szans z nimi. Tak bardzo chciałam, ale widziałam bezsens nagrywania kolejnych materiałów, tworzenia tej samej treści…

Wiesz co jest najśmieszniejsze… że dziś 7 lat później ludzie też mają te same rozterki,,,, a jednak te osoby, które zaczną mają efekty. Pomimo tego całego pozornie zapchanego rynku…

Przełamałam swoją blokadę i zaczęłam nagrywać, dopiero gdy obejrzałam JEDNO KLUCZOWE WIDEO…  jeden z tych Guru ówczesnych  pamiętam jak dziś… jak stał w szlafroku, w luksusowym apartamencie hotelowym, bo zarabiał już kupę kasy… i z ekscytacją powiedział coś co mnie aż tąpnęło. To był ten moment, który sprawił, że dziś jestem tu gdzie jestem. Powiedział wtedy na tym wideo:

„Olej co i jak robią inni! Chcesz też tak żyć jak ja? Zarabiać jak ja? Pracować jak ja? Na komputerze wszędzie tam gdzie jest Internet? No to po prostu rób swoje i nie ważne ile już jest filmików na ten temat na YouTubie i jak wypasione są – TY NAGRYWAJ SWOJE… Nagrywaj wideo bo tylko tak osiągniesz szybko sukces… zrób to, a zobaczysz co się stanie. Wideo to przyszłość. Wspomnisz moje słowa i to bardzo szybko.”

Gdy to usłyszałam to od razu pożyczyłam kasę od mamy i natychmiast kupiłam program do nagrywania ekranu, bo wtedy darmowych nie było i w ten sam dzień rozpoczęłam nagrywanie swoich wideo… Powstał mój pierwszy wspomniany już darmowy kurs…. i tak już zostało do dziś. Miał rację !  Dokładnie pamiętam kto to był i uczę się od niego do dziś.

Radzę Ci zrobić TO SAMO! NAGRYWAJ WIDEO! OLEJ CO I JAK ROBIĄ INNI RÓB SWOJE!

W swoim darmowym pierwszym kursie uczyłam ludzi HTML, PHP bo musieli to znać, żeby zrobić stronę. Dziś nie trzeba mieć o tym żadnego pojęcia. Miałam też wideo kurs HTML pod tytułem „Prawdopodobnie Najlepszy Wideo Kurs HTML” – I to był pierwszy mój infoprodukt, który sprzedawałam w Internecie.

Dziś masz o wiele prościej. Wszystkie potrzebne narzędzia są w zasadzie za darmo albo za niewielką kasę. Ja na jeden program do nagrywania musiałam wtedy wywalić 1000 zł ! Wywaliłbyś dziś 1000 zł na jedno tylko narzędzie? Pewnie nie. Widzisz… MNIE CHOLERNIE ZALEŻAŁO ŻEBY TO ROBIĆ. Te pieniądze pożyczyłam bo ich nie miałam. Dziś takie programy masz za darmo. A ja na swoim kursie Niezbędne Narzędzia e-Biznesu (który kosztuje jedyne 9 zł a nie 1000 zł – a Ty się i tak zastanawiasz czy go kupić 🙂 ! Zobacz … jak Ci zależy bardzo… żeby ten e-biznes robić) pokazuję Ci je i pokazuję na wideo jak z nich wszystkich korzystać! Naucz się tego! I zacznij działać!

.. dobra resztę dopiszę później bo już mi się znudziło 🙂

Z pozdrowieniami i życzeniami samych sukcesów Joanna Sitarz

Dowiedz się więcej o tym co robię. Poinformuję Cię o swoich nowych wpisach i nagraniach. Podaj swój email.

 

 


 

Poniżej opinie innych osób na mój temat…

… wysyłane do mnie w mailach, na FB, na Skype…

Serdecznie dziękuje za każde miłe słowo. Cieszę się ogromnie gdy czytam o tym, że ktoś coś zmienił w swoim życiu, że działa, że jest z tego zadowolony i że uwża, iż moje instrukcje i inspiracje pomogły w tych działaniach. To najwspanialsza nagroda i przeszywające uczucie niedoopisania.

P.S. Przy okazji wskazówka dla Ciebie. Zbieraj juz od dziś wszystkie miłe słowa, które ktoś o Tobie powie. Pokaż to światu. No bo skąd inni ludzie mają wiedzieć, że pomagasz innym, jeśli to kryjesz. Ja też popełniłam bład, że od razu nie zbierałam opinii o sobie. A było ich znacznie więcej niż te, które są poniżej. Dopiero w sumie od niedawna zaczęłam to robić. Dzięki temu Ty dziś możesz zobaczyć jak, komu i w czym pomogłam. Co inni o mnie sądzą. Oczywiście Ty samodzielnie wyrób sobie swoje zdanie. Ale opinie to najczęściej czytane zakadki na blogach i innych stronach. Zatem warto taką zakładkę zrobić.

Cześć Aśka od jakiegoś czasu obserwuje Twoje poczynania i jestem pod wrażeniem fajnie jest mieć taką znajomą – naprawdę rzadko ktoś coś mądrego udostępnia na fejsie – W sumię to piszę z podziękowaniem bo po części dzięki Tobię udało mi się ruszyć tyłek i tworzyć dochód równoległy do mojej pensji (dalej się trudnię automatyką) wczoraj wypłaciłem pierwsze pieniądzę i naprawdę to działa – jak kiedyś będziesz w okolicach zawiercia to zapraszam na kawe a tymczasem powodzenia i 3mam kciuki za osiągnięcia celu do końca maja.

Rafał Pawlik

12 kwietnia 2017

Dla osób, które faktycznie chcą działać w internecie DW jest idealną szkołą do tego żeby się wszystkiego nauczyć od podstaw. Trudno nie pojąć pewnych kwestii, które są krok po kroku tłumaczone. Tu ukłony dla Asi Sitarz i ekipy DW za cierpliwość do tak szczegółowych materiałów : ) Wszystko podane „na tacy”. Tylko korzystać. Pozdrawiam

Aneta Sajecka

Wspaniała ,dobra , profesjonalna osoba. Perfekcja w każdym calu. Mega wiedza. Jeśli potrzebujesz pomocy w budowaniu swojego biznesu to z czystym sumieniem mogę polecić Asie.

Agnieszka Zalewska

Dziękuję za konsultację biznesową. To prawdziwa przyjemność pracować z Asią. Widzi bardzo dużo, otwiera horyzonty u drugiego człowieka. A klimat rozmowy pozwala szukać wspólnie wiele rozwiązań. Polecam, bo to profesjonalistka.

Sławomir Brak

Mogę podpisać się obiema rękami pod wcześniejszymi opiniami na temat Joanny. Jest niezwykle pomocną, uczynną, dobrą, profesjonalną osobą. Posiada mega wiedzę oraz niezliczone pokłady cierpliwości 🙂 Jeśli szukasz osoby, która ma pomóc Tobie w budowaniu biznesu w internecie , to koniecznie dołącz do Asi. Ja mogę powiedzieć tylko wielkie DZIĘKUJĘ

Ewa Knut

Asiu Genialne.Trzeba to oczywiście wdrożyć,ale wydaje się,że wymyśliłaś rewelacyjny sposób komunikacji.Szczególnie ważny dla nowicjuszy.Jesteś WIELKA!!!!!

Andrzej Bejm

Obecnie już odkryłam moją drogę ”biznesową”. Piszę bloga o narządziach marketingowych i nowym zawodzie przyszłości: emarketera. Muszę ci powiedzieć że nie wiedziałam jak się wziąść za ten świetny pomysł i… znalazłam twój artykuł, który dodał mi tak wiele inspiracji że już napisałam parę postów 🙂  Mój blog dopiero powstaje, będę go promować w 2 revsharach i oczywiście artykuły na funpagu, googla+, linkin itp http://narzedzia-emarketera.net.pl/Blog/

Jolanta Skwierczyńska-Grima

9 maja 2017

Hej! Piszę do Ciebie, ponieważ uważam Cię za „matkę” mojego biznesu. Jeśli będziesz kiedyś potrzebować opinii na temat prowadzenia swojego biznesu (czy warto u Ciebie się szkolić) – chętnie takową wyrażę. Daj tylko znać, jak i gdzie. 😉 Przechodząc do rzeczy. Dawno temu zarejestrowalam się w projekcie Druga Wypłata. I od tamtego czasu moje życie pod kątem pracy w internecie zaczęło się zmieniać na lepsze. Dzięki Twoim materiałom umiem obsługiwać wiele programow, umiem tworzyć wiele kampanii i w ogóle – potrafiłam rozpędzić swój własny internetowy biznes. Dlatego chciałam Ci podziękować za to, że jesteś – że dzielisz sie swoją wiedzą, że pokazujesz inne drogi do osiągnięcia sukcesu, że pokazujesz drogę do innego życia! 🙂 Wiele miesięcy patrzenia, uczenia się i w końcu JEST! Oczywiście Jurek, mój partner, ma swój OGROMNY wkład w rzeczy techniczne i wizualne na stronie. Niemniej to Ciebie przez wiele miesięcy obserwowałam, podpatrywałam, oglądałam, ściągałam materiały i w końcu JEST! Moja własna strona internetowa! Zapraszam Cię na nią w wolnej chwili. I raz jeszcze DZIĘKUJĘ! 🙂
Pozdrawiam!
MOJA STRONA: http://cashinhome.pl/

Bożena Michalec

17 marca 2017

Dawno nie widziałam tak wspaniałej nagrody w konkursie internetowym, jak pomoc w utworzeniu systemu do zarabiania w Internecie w wykonaniu Asi, która zna się na tym temacie i potrafi przekazać tę wiedzę w sposób prosty i zrozumiały nawet dla początkujących w tej dziedzinie

Elżbieta Kamińska

Miałem okazję przeczytać twojego nowego ebooka ” Jak w 2 tygodnie stworzyć system zarabiania w internecie ” I byłem pod wrażeniem ,wszystko opisane krok po kroku jak to zrobić od podstaw. Polecam

Rafał Józefiak

Asie poznałem kiedy szukałem kursu o html aby móc samodzielnie tworzyć strony internetowe (czyli już bardzo dawno).Wtedy nawet nie myślałem,że kiedyś będę współpracował z nią w jakimś projekcie.Ale kiedy natknąłem się na Projekt Druga Wypłata i usłyszałem,że stoi za nim Asia od razu dołączyłem.Wiedza jaką przekazuje Asia i sposób w jaki to robi jest bardzo pomocna dla ludzi,którzy zaczynają swoją działalność w internecie i chcą się czegoś nauczyć.Jeśli jesteś osobą początkującą i potrzebujesz wiedzy POLECAM ASIĘ.

Piotr Uchryń

10 maja 2017

Dzięki Twoim wskazówkom mam autoresponder, strony przechwytujące,
strony dziękuję, pierwsze przeze mnie nagrane filmy no i bloga: http://www.cenasukcesu.pl/
Tadeusz Temich

14 maja 2017

Byłam wielkim sceptykiem ale teraz po trzech miesiącach współpracy i pierwszych pieniądzach na koncie widzę jak wiele robicie dla ludzi. Dziękuję, że postanowiliście podzielić się wiedza nawet z takimi niedowiarkami:). Za wasz poświęcony czas, pozytywną energię – wielkie dziękuję! Wielki szacun dla Joanna Sitarz, Daniel Tomaszewski i Mariusz Łada. Jesteście wielcy : )))

Dominika Kraus

Moja opinia o Asi będzie troszeczkę nietypowa. Chciałabym w tym miejscu gorąco , tak z serca z jej podziękować ,za pomoc w budowaniu mojego biznesu,za godziny szkoleń , niezliczoną ilość materiałów , inspirację i motywację do działania , a przed wszystkim za całe włożone w to serce. Są ludzie którzy swoim działaniem i postawą zmieniają świat .Asia właśnie do takich się zalicza. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ CI bardzo . Praca z Tobą to sama przyjemność

Aneta Augustyn

Asia jesteś wspaniała.

Małgorzata Ostańska

Dzięki Asiu JESTEŚ SUPER takiej porady potrzebowałem

Patryk Czapracki

Ty też wystaw mi swoją opinię…

Znasz nie? Pracowalismy razem nad jakimś projektem? Pomagałam Ci w czymś? Wystaw mi swoja opinię w formularzu obok 🙂 Dziękuję.

12 + 5 =

Opinie wysłane na maila:

Ja w Instagramie:

Share This